CTR – Click-Through Rate – czyli najkrócej rzecz ujmując stosunek liczby wyświetleń do liczby kliknięć jest tym parametrem, którego maksymalizacja ma gwarantować największe, możliwe do uzyskania zyski z danej witryny. Często właśnie CTR jest wartością, która wpędza w kompleksy autorów wielu wartościowych stron. Jednak niska wartość CTR nie jest wcale powodem do niepokoju, gdyż może wynikać z wielu czynników.
Wielu webmasterów zadaje sobie pytanie jaką wartość CTR na swojej stronie może uznać za zadowalającą. Jak się okazuje odpowiedź na to pytanie nie jest wcale prosta. Po pierwsze CTR możemy liczyć na kilka różnych sposobów. Po drugie zakładana wartość CTR zależy od tego, czy chcemy na stronie tylko i wyłącznie zarobić, czy też w największym stopniu zależy nam na wygodzie czytelników.
Na potrzeby tego artykułu założymy, że jesteśmy właścicielami zwyczajnej (tzn. nie robionej tylko „pod reklamy”) strony internetowej. Musimy więc znaleźć złoty środek pomiędzy ulokowaniem reklam a wygodą użytkowników. Innymi słowy kliknięcie przez użytkownika strony w reklamę nie jest naszym jedynym celem. Ale zacznijmy od podstaw...
CTR w systemach reklamy kontekstowej możemy odczytać na co najmniej dwa sposoby. I tak CTR może zostać wyliczony w oparciu o liczbę odsłon wszystkich jednostek reklamy, które umieściliśmy na stronie. Można też CTR obliczać jako stosunek liczby kliknięć do liczby odsłon strony, które „zawierały” w sobie chociaż jedną jednostkę reklamy. Ta druga wartość wydaje się bardziej miarodajna – chociażby ze względu na to, że nie jest zależna od liczby jednostek reklamowych na danej stronie. Określa nam więc ona reklamową skuteczność całości naszej witryny. Tak rozumiany CTR mówi nam jaki procent odsłon naszej strony kończy się kliknięciem w reklamę.
Dążymy oczywiście do jednej wartości – 100% co oznacza, że każda z odsłon zakończy się kliknięciem – ale zaraz, zaraz – czy to ma oznaczać, że użytkownik nie będzie wcale oglądał naszej strony? Oczywiście nie – stąd właśnie jeszcze ciekawszym (i chyba bardziej porównywalnym) sposobem liczenia CTR jest taki, w którym liczbę kliknięć odnosimy do liczby użytkowników naszego serwisu.
Taki CTR dość łatwo obliczyć – wystarczy pomnożyć CTR na liczbę odsłon strony przez średnią liczbę odsłon na wizytę. Otrzymana wartość określi nam jaki procent odwiedzających witrynę opuszcza ją klikając na reklamę. I to ta wartość (przy założonym celu stworzenia strony) powinna dążyć do 100%. Zauważmy, że nawet jeżeli bardzo się ona zbliży do tej „magicznej” wartości nasza strona wcale na tym nie ucierpi.
Generalnie można powiedzieć, że dla wysokości naszych zarobków wartość CTR wcale nie ma tak fundamentalnego znaczenia. Pierwszy z brzegu argument: jeżeli ktoś robi na naszej stronie 30 odsłon w czasie wizyty oznacza to, że jest bardzo zainteresowany jej tematem i istnieje duże prawdopodobieństwo, że będzie nas odwiedzał regularnie. A jeżeli w takim razie będzie często opuszczał naszą witrynę klikając w reklamę oznacza to dla nas duże zyski, mimo, że CTR obliczony dla jego wizyty na podstawie liczby odsłon wcale nie będzie duży
Jak widać więc sama wartość CTR niewiele oznacza – i fakt, że np. znajomy webmaster ma CTR=30% a my 3% wcale nie oznacza, że nasza strona gorzej zarabia. Jeżeli np. średnia długość wizyty na stronie znajomego wynosi 1,5 odsłony a u nas 15 oznacza to, że podobny procent odwiedzających klika w reklamy na naszej stronie. Naszym atutem jest w tym wypadku to, że odwiedzający naszą stronę czytają, a co za tym idzie jest większa szansa, że wrócą lub zaproszą znajomych co spowoduje znaczne zwiększenie naszych zysków.